środa, 13 maja 2009

ulubiona kiecka




kupiona 100 lat temu w h&m za grosze

16 komentarze:

Ann pisze...

jak już mówiłam, kolory bardzo mi się podobają! :)
coś ostatnio ciągnie mnie do róznych odcieni niebieskiego.

riennahera pisze...

ładnie!

superfrajer pisze...

pamiętam Cię w niej z urodzin Remka :D

radykalnej zmiany fryzury w najbliższej przyszłości nie planuję, odkryłam, że w tej mi do twarzy najbardziej i stwierdzam, że na razie zostanę przy włosach które do mnie pasują, a na bok odstawiam te które mi się podobają, a w których niekoniecznie mi ładnie :)
ale Twoich zmian doczekać się nie mogę! :D

superfrajer pisze...

a po maturze co? po maturze wakacje i czteromiesięczna laba, a później warszawa- jakaś ekonomia czy coś, na drugim roku planuję dodać jeszcze fotografię, ale się zobaczyyyy :D

Balbina pisze...

ha! kiecka fantastyczna, ale mina jakbys wcale jej nie lubila;)

WER. pisze...

ładne :) świetne kolory!

Pantera. pisze...

ten błękit jest cudowny, właściwie cała sukienka!

chaoskontrolowany pisze...

boskie połączenie kolorów

Agata Natalia pisze...

Bardzo malowniczo z tą fioletową ścianą w tle.Ten kolor pasowałby Ci do stroju,poważnie mówię :)

white tights pisze...

Uwielbiam Twoje pozy, miny na zdjęciach :) Sukienka b. ładna (u mnie nie ostała by się ostatnia falbanka;)

oliwka pisze...

i dobrze, że kupiona, bo świetna - choć zupełnie nie moje kolory :)

anio pisze...

I wyraz twarzy o co tu właściwie chodzi, dajcie mi spać. Podoba mi się.

Doll of porcelain pisze...

No wlasnie kolory najbardziej rzucaja sie w oczy i to lubie ;)

dulcynea pisze...

Jakbym taką miała też by była ulubiona :)

superfrajer pisze...

nie miałam z kim przyjść, mam czego żałować?

a gdzie mi w piątek uciekłyście?

Shen-Shen pisze...

Love the colorblocking!